Nagrody
Nagroda Nobla z fizyki w 2002 roku

Nagrodę Nobla z fizyki w roku 2002 dostał Raymond Davis Jr. (USA) i Masatoshi Koshiba (Japonia) za detekcję kosmicznych neutrin" oraz Riccardo Giacconi (USA) za pionierski wkład w astrofizykę, dzięki któremu odkryto źródła promieniowania X w kosmosie.
![]() Riccardo Giacconi
Urodzony w 1931 r. w Genui we Włoszech.
Swoje pierwsze kroki w tej dziedzinie stawiał dopiero w 1959 r., po przeniesieniu się do USA. Wcześniej na Un. Mediolańskim doktoryzował się z fizyki promieniowania kosmicznego. W Ameryce początkowo pracował w prywatnej firmie badawczej. To dzięki wysyłanym przez nią na rakietach teleskopom rentgenowskim oraz satelicie dokonującemu pomiarów w tym zakresie fal Giacconi dokonał swoich pierwszych znaczących odkryć. Firmę porzucił w 1973 r., by wykładać astronomię na Un. Harvarda. Tu kierował zespołem, który przygotował, nadzorował i analizował zdjęcia z satelity Einstein.
Następnie prof. Giacconi kierował grupą badawczą, która analizowała zdjęcia z kosmicznego teleskopu Hubble'a.
Przez sześć lat Riccardo Giacconi szefował Europejskiemu Obserwatorium Południowemu (European Southern Observatory), a od 1999 roku jest prezesem Associated Universities w Waszyngtonie.
|
Laureaci Nobla z fizyki w 2002r. stworzyli warunki do obserwacji, konstruując urządzenia rejestrujące najbardziej gwałtowne zdarzenia we Wszechświecie. Chodzi o detektory neutrin (dzieło nagrodzonych - Raymonda Davisa i Masatoshi Koshiby) oraz teleskopy promieni X (konstruował je trzeci z laureatów - Riccardo Giacconi). Dzięki nim w kosmosie można obserwować wiele niezwykłych zdarzeń.
Nowe urządzenia do rejestracji neutrin i promieni X odbierają echa eksplozji gwiazd,, wskazują miejsca przebywania czarnych dziur, pozwalają obserwować materię tzw. aktywnych galaktyk.
Teleskopy na promienie X
Kiedy ponad sto lat temu Rentgen odkrył promienie X, w medycynie zastosowano je niemal natychmiast. Astronomia musiała na to czekać pół wieku. Ziemska atmosfera - w przeciwieństwie do tkanek ludzkiego organizmu - jest bowiem dla tych promieni zupełnie nieprzejrzysta i wyłapuje wszystkie, nim dotrą do powierzchni naszej planety. Dzięki temu żyjemy, ale też jesteśmy ślepi na to, co dzieje się w kosmosie.
Dużo promieni X powstaje wtedy, kiedy np. rozgrzana plazma wiruje wokół czarnej dziury, zderza się z powierzchnią gwiazdy neutronowej albo jest porywana przez falę uderzeniową eksplodującej gwiazdy. Źródłem tego promieniowania jest jednak
![]() |
|
Rentgenowskie zdjęcie materii wirującej wokół pulsara w Mgławicy Kraba - przesłane przez satelitę Chandra
|
Dziesięć lat później Riccardo Giacconi zaczął zajmować się tą tematyką. Odkrył on pierwszy poza naszą Galaktyką źródło promieni X w kosmosie; był autorem pierwszego ostrego obrazu Słońca w promieniach X; zbudował pierwszy teleskop rentgenowski, który w 1970 roku poleciał na orbitę na pokładzie satelity Uhuru. Jego dziełem był też satelita rentgenowski Einstein.
Z jego inicjatywy podjęto prace przy konstrukcji satelity Chandra, który od trzech lat przysyła na Ziemię najwspanialsze z dotychczasowych rentgenowskie zdjęcia nieba. To dzięki nim niemal na 100 proc. udowodniono istnienie czarnych dziur. Promieniowanie X dobiega bowiem z samej krawędzi (horyzontu) tych dziwnych tworów, ukazując ich naturę i dokładnie potwierdzając przewidywania teoretyków.
![]() Raymond Davis Jr.
Urodzony w 1914 roku w USA.
Ukończył Un. Maryland (1940), a potem obronił pracę doktorską z chemii fizycznej na Un. Yale (1942. Po wojnie, w czasie której służył cztery lata w armii, pracował Brookhaven National Laboratory na wyspie Long Island. Tam wymyślił pionierską metodę chwytania neutrin słonecznych za pomocą tetrachloroetylenu (PERC) - popularnego płynu używanego m.in. do prania chemicznego. Opracował sposób wyławiania pojedynczych atomów argonu ze zbiornika zawierającego 615 ton tej cieczy! W ciągu 30 lat wychwycił około 2 tys. neutrin pochodzenia słonecznego.
Na początku lat 70. został członkiem zespołu NASA analizującego próbki księżycowego gruntu przywiezionego z historycznej misji Apollo 11. Na emeryturę przeszedł w 1984 r., ale nadal pracuje na Un. Pensylwanii w Filadelfii.
|
Pułapki neutrin
Druga połowa Nagrody Nobla przypadła naukowcom, którym udało się wyśledzić neutrina - jedne z najbardziej ulotnych i tajemniczych cząstek we Wszechświecie.
Po raz pierwszy odkryto je w latach trzydziestych na drodze teoretycznej. Naukowcom po prostu nie zgadzał się rachunek. Bilans energii na początku jednej z reakcji jądrowych nie zgadzał się ze stanem końcowym. Niektórzy nawet chcieli pogodzić się z łamaniem podstawowego prawa przyrody - zasady zachowania energii. I wtedy niemiecki fizyk Wolfgang Pauli wymyślił, że wszystko będzie się zgadzało, jeśli w reakcji powstaje dotąd nieznana cząstka. Uczeni nazwali ją neutrino i wzięli się do jej poszukiwania. Bez sukcesów. Neutrina nie mają ładunku elektrycznego i jak się okazało są praktycznie przezroczyste dla materii. To oznacza, że choć w tej chwili twoje ciało czytelniku przeszywają tysiące miliardów neutrin, ty tego nie czujesz.
Dlatego polowanie trwało aż ćwierć wieku. Udało się dopiero w 1956 r., kiedy detektor neutrin ustawiono tuż za reaktorem jądrowym produkującym olbrzymi strumień tych cząstek.
![]() |
|
Detektor SuperKamiokande zawierający 50 000 ton czystej wody w walcowatym zbiorniku, którego wysokość sięga 50m, a otacza go kilkanaście tysięcy fotopowielaczy. Neutrina oddziaływają z wodą, zmieniając się w elektrony lub miony. Te z kolei wysyłają w wodzie promieniowanie Czeremkowa rejestrowane przez otaczające zbiornik fotopowielacze. Dokładna analiza sygnału pozwala na identyfikację cząstki (elektronu i mionu) i pomiar jej pędu.
|
Pionierem badań neutrin był Raymond Davis z Brookhaven. W latach sześćdziesiątych zbudował ogromny zbiornik o pojemności 680 tys. litrów i wypełnił go związkiem chloru (C2Cl4 = PER) używanym w pralniach chemicznych. Neutrina przylatujące ze Słońca miały zostać wykryte
![]() Masatoshi Koshiba
Urodzony w 1926 r. w Toyohashi w Japonii.
Magisterium z fizyki zrobił na Un. Tokijskim. Doktorat - w 1955 r. na amerykańskim Un. Rochester, Nowy Jork.
Życie zawodowe związał z Un. Tokijskim, na którym wykładał od roku 1970 do czasu przejścia na emeryturę 31 marca 1987 r.
Koshiba zbudował podobny detektor, który potwierdził badania Davisa. W starej kopalni Kamioka zbudował kolejno detektory neutrin Kamiokande i SuperKamiokande. W 1987 r. wykrył neutrina pochodzące z eksplozji odległej supernowej.
Poza macierzystą uczelnią wykładał też na Un. Tokai w Japonii, w szwajcarskim CERN-ie i na Un. George'a Washingtona w USA.
|
W tym czasie podobny eksperyment zaplanował Masatoshi Koshiba. W japońskich Alpach - na północ od Tokio, kilometr pod powierzchnią ziemi, w sztolniach starej kopalni cynku - zbudował jedno z najdziwniejszych laboratoriów świata nazwane Kamiokande, a potem SuperKamiokande. Jego najważniejszą częścią jest pułapka na neutrina - wielki cylinder wypełniony 50 tys. ton krystalicznie czystej wody i otoczony 11 tys. 146 fotodetektorami rejestrującymi najmniejszy błysk światła. Taki błysk oznacza, że przybywające z kosmosu neutrino trafiło w cząsteczkę wody.
Detektor Koshiby potrafił nie tylko wykryć neutrina, ale i określić kierunek, z którego nadlatywały. W 1987 roku SuperKamiokande nieoczekiwanie zarejestrował też strumień neutrin dobiegających z eksplozji supernowej (którą dopiero potem dostrzeżono w teleskopach optycznych). Wtedy jeszcze nie było wiadomo, czy neutrino jest nieważkie jak cząstki światła - fotony - czy też ma masę jak elektron czy proton.
Cztery lata temu zespołowi Koshiby udało się ustalić, że neutrina mają masę co prawda bardzo małą, ale w kosmosie jest ich tak dużo, że łączna masa tych niepozornych cząstek może mieć wielki wpływ na ewolucję Wszechświata.




