Wykorzystywanie energii s³onecznej
![]() |
|
|
Wykorzystanie energii promieniowania s³onecznego do ogrzewania domu
|
Oko³o 40% promieniowania s³onecznego dochodz±cego do naszej planety jest odbijane przez atmosferê, 20% jest przez ni± poch³aniane, a tylko 40% energii dociera do powierzchni Ziemi. O¶wietlenie powierzchni Ziemi nie jest równomierne. Zale¿y od szeroko¶ci geograficznej, pory roku i pory dnia. Obliczono, ¿e jednemu metrowi kwadratowemu powierzchni Ziemi S³oñce dostarcza w ci±gu dnia na naszej szeroko¶ci geograficznej ¶rednio 2,7kWh energii. Jest to warto¶æ równa energii, jak± uzyskujemy ze spalenia jednej trzeciej litra benzyny.
![]() |
|
|
Monta¿ modu³ów fotowoltaicznych na dachu domu
|
Baterie s³oneczne (ogniwa fotowoltaiczne) s± to urz±dzenia elektroniczne, które wykorzystuj± zjawisko fotowoltaiczne do zamiany ¶wiat³a na pr±d elektryczny. Ka¿de ma³e ogniwo wytwarza ma³y pr±d, ale du¿a ilo¶æ ogniw, wzajemnie po³±czonych jest w stanie wytworzyæ pr±d o u¿ytecznej mocy. Ogniwa s± zbudowane z krystalicznego krzemu domieszkowanego warstwami lub z cienkich warstw pó³przewodników, zwykle uwodnionego krzemu amorficznego odpowiednio domieszkowanego (czasami arsenku galu). Sprawno¶æ ogniw w laboratoriach wynosi oko³o 15%, natomiast stosowanych komercyjnie 4 - 8%. Wykorzystuje siê je w elektrowniach s³onecznych, do ogrzewania domów, w ma³ych zegarkach i kalkulatorach, a przede wszystkim w przestrzeni kosmicznej, gdzie promieniowanie s³oneczne jest du¿o silniejsze.
Z my¶l±, z jednej strony o kryzysie energetycznym, a z drugiej o ochronie ¶rodowiska, powstaj± projekty bezpo¶redniego wykorzystania energii s³onecznej na ogromn± skalê, chocia¿ energia uzyskana z baterii s³onecznych jest oko³o piêæ razy dro¿sza ni¿ z konwencjonalnych ¼róde³. W Niemczech planuje siê w bie¿±cym dziesiêcioleciu zainstalowaæ systemy fotowoltaiczne na 100 tysi±cach dachów, w Unii Europejskiej (nie licz±c Niemiec) 400 tysiêcy, w Japonii 700 tysiêcy, a w Stanach Zjednoczonych ponad milion takich urz±dzeñ.Na zdjêciu obok widoczny jest pojazd zasilany z baterii s³onecznych Sunraycer wygra³ w 1987 roku wy¶cig na dystansie 3138 km osi±gaj±c ¶redni± prêdko¶æ 67 km/h.
We Francji wielki piec przemys³owy w Mont Louis ogrzewany jest przez wielopiêtrow± konstrukcjê ma³ych reflektorów, odpowiednio ustawionych, tworzy gigantyczne, zakrzywione zwierciad³o. W punkcie skupienia uzyskuje siê temperaturê oko³o 3000 oC, wystarczaj±c± do obróbki wielu metali.
Istniej± inne czêsto fantastyczne pomys³y wykorzystania energii s³onecznej. Japoñski projekt GENESIS zak³ada ustawienie w pustynnych rejonach elektrowni s³onecznych, zbudowanych z cienkowarstwowych ogniw i utworzenie globalnej sieci energetycznej z nadprzewodz±cych kabli. ¯eby zaspokoiæ ¶wiatowe potrzeby energetyczne wystarczy³oby pokryæ ogniwami zaledwie 4% powierzchni pustyñ i nauczyæ siê przesy³aæ pr±d bez strat.Istnieje równie¿ projekt wykorzystania energii s³onecznej z przestrzeni kosmicznej. ten projekt zak³ada wystrzelenie na orbitê oko³oziemsk± 40 satelitarnych elektrowni s³onecznych (SPS - Solar Power Satelites), wyposa¿onych w olbrzymie panele baterii s³onecznych. Wytworzona elektryczno¶æ ma byæ zamieniana na promieniowanie mikrofalowe, transmitowane do odbiorników na Ziemi, gdzie nast±pi znowu zamiana w pr±d elektryczny. Niestety, mikrofalowe wi±zki energii z satelitarnych elektrowni s³onecznych spali³by wszystkie napotykane na drodze niemetalowe przedmioty oraz ¿ywe istoty.
Zasada dzia³ania baterii s³onecznych
![]() |
|
|
Bariera potencja³u
|
W pó³przewodniku za przewodzenie pr±du odpowiedzialne s± swobodne elektrony, których jest du¿o mniej ni¿ w metalach i puste miejsca po elektronach, które mog± siê przemieszczaæ wiêc traktujemy je jako ³adunki dodatnie.
Je¶li po³±czymy ze sob± pó³przewodnik typu p i n to taki uk³ad nazywamy z³±czem p-n. Przed zetkniêciem ka¿dy z obszarów jest elektrycznie obojêtny. Po zetkniêciu Przez granicê obu obszarów dziêki zjawisku dyfuzji elektrony przechodz± z pó³przewodnika typu n do p, a dziury z pó³przewodnika typu p do n. Po przej¶ciu elektrony rekombinuj± (zobojêtniaj± siê) z dziurami, a dziury z elektronami. Rekombinacja zachodzi jedynie w cienkiej warstwie blisko granicy zetkniêcia. £adunek jonów dodatnich i ujemnych po obu stronach granicy nie jest teraz skompensowany ³adunkiem no¶ników przeciwnego znaku. W wyniku tego powstaje
tzw. warstwa zaporowa o bardzo du¿ym oporze, bo w jej obszarze nie ma prawie no¶ników ³adunku. Obszar typu p ma ni¿szy potencja³ elektryczny od obszaru typu n.. Powsta³a ró¿nica potencja³u nosi nazwê bariery potencja³u, gdy¿ zapobiega dalszemu przechodzeniu elektronów.Je¶li do z³±cza przy³o¿ymy zewnêtrzne napiêcie tak, ¿e dodatni biegun ¼ród³a po³±czony bêdzie z obszarem p, a ujemny z obszarem n to zmniejszy siê bariera potencja³u i pr±d bêdzie p³yn±³. Mówimy, ¿e z³±cze polaryzujemy w kierunku przewodzenia. Je¶li do obszaru p do³±czymy biegun ujemny, a do obszaru n dodatni to elektrony i dziury bêd± odci±gane od z³±cza. Wskutek tego warstwa zaporowa poszerzy siê i jej opór elektryczny wzro¶nie. Bêdzie p³yn±³ wtedy bardzo s³aby pr±d. Mówimy, ¿e dioda spolaryzowana jest w kierunku zaporowym.
Teraz przyst±pimy do omówienia w³a¶ciwego zjawiska. Zjawisko fotoelektryczne wewnêtrzne inaczej fotogalwaniczne znalaz³o zastosowanie w ogniwach fotoelektrycznych powszechnie zwanych
![]() |
|
|
Budowa baterii s³onecznej
|
Gigantyczna elektrownia s³oneczna
W Australii ju¿ byæ mo¿e w tym roku ruszy budowa potê¿nej elektrowni s³onecznej. Rz±d Australii jest szczególnie wyczulony na sprawê ochrony ¶rodowiska. Od 2001 r. skupuje energiê ze ¼róde³ odnawialnych po korzystnych dla producentów cenach i udziela im preferencyjnych kredytów. Przed rokiem 2010 dziesiêæ procent energii produkowanej w Australii ma pochodziæ ze s³oñca, wiatru i wody (dzi¶ jest to siedem procent).
![]() |
|
|
Zasada dzia³ania "Wie¿y S³oñca"
|
Pomys³ powsta³ pod koniec lat siedemdziesi±tych. Jego autorem jest niemiecki in¿ynier, profesor Jörg Schlaich. W latach osiemdziesi±tych jego firma, przy wspó³udziale rz±du Hiszpanii, wybudowa³a w Manzenares w Kastylii prototyp Wie¿y S³oñca. Komin niedaleko Madrytu jest piêæ razy ni¿szy od australijskiego, a szklarnia zajmuje "tylko" 4 hektary. To przes±dza o czysto eksperymentalnym charakterze elektrowni. Osi±gaj±c ¶miesznie nisk± moc 50 kilowatów, pracowa³a ona do roku 1989. Technologia s³onecznego komina bêdzie dopiero efektywna, dopiero gdy jego rozmiary s± ogromne. Dlatego tak du¿e rozmiary obiektu.
Zasada dzia³ania wie¿y jest prosta. Opiera siê na tym, ¿e ciep³y gaz jest l¿ejszy od zimnego i unosi siê ku górze. S³oñce ogrzeje powietrze w szklarni do temperatury o 30-40oC wy¿szej ni¿ na zewn±trz. To spowoduje ruch powietrza do ¶rodka, w stronê betonowego komina o ¶rednicy 130 m, który niczym odkurzacz samorzutnie zassie je do góry. Hulaj±cy pod szklanym dachem wiatr osi±gnie prêdko¶æ 50 km na godzinê. Napêdzaæ bêdzie 32 turbiny o mocy 6,5 megawata ka¿da. Turbiny przetworz± energiê mechaniczn± na elektryczn±.
Wie¿a S³oñca bêdzie wytwarzaæ pr±d przez ca³± dobê. Na ziemi wewn±trz szklarni roz³o¿one zostan± pojemniki z wod±. Za dnia woda nagrzeje siê tak mocno, ¿e ciep³o oddawane przez ni± w nocy wystarczy do podtrzymania pracy megaodkurzacza. Oczywi¶cie na ni¿szych obrotach ni¿ w po³udnie, ale noc± maleje zapotrzebowanie na pr±d.
Wie¿a S³oñca bêdzie mieæ ogromn± zaletê - nie wyemituje ani grama zanieczyszczeñ. Z drugiej strony Wie¿a wcale nie bêdzie tak nieszkodliwa, jakby siê zdawa³o. ¯eby wyprodukowaæ beton i stal potrzebne do jej budowy, trzeba wyemitowaæ do atmosfery 2 mln ton zanieczyszczeñ (g³ównie dwutlenku wêgla). Dopiero po dwóch i pó³ roku pracy bez dymu i spalin Wie¿a zniweluje straty, jakie ¶rodowisko poniesie przy jej wznoszeniu.
| « Poprzednia  Nastêpna » |






