Andre Marie Ampere (1775 - 1836)
Fizyk francuski, przedstawił teorię magnetyzmu i odkrył oddziaływanie elektrodynamiczne.
Pewnego dnia Ampere, udając się na spacer, powiesił na drzwiach wejściowych swego domu kartkę z napisem: Nie ma mnie w domu". Kiedy wracał ze spaceru zatopiony w myślach, zauważył tę kartkę, przeczytał, ze zdziwieniem pokiwał głową, a potem obrócił się na pięcie i powędrował dalej.
Gdy Ampere przechodził jednego razu przez most na Sekwanie, zauważył ciekawy kamień. Podniósł go chwilę oglądał z zainteresowaniem. W tym momencie przypomniał sobie, że spieszy się na wykład, wyjął z kieszeni zegarek, aby zobaczyć, która jest godzina, po czym schował kamień do kieszeni, a zegarek wyrzucił do rzeki.
Kiedy pewnego ranka coś się zacięło w mechanizmie zegara stojącego w sypialni Ampere'a, tak, że wybił 27 razy, przerażony uczony wyskoczył z łóżka i zawołał:
- Tak bardzo jeszcze nigdy się nie spóźniłem.
Ampere, stwierdziwszy pewnego razu brak zegarka, wysłał list do przyjaciela, u którego spędził ostatni wieczór. Zapytywał w nim, czy przypadkiem nie zostawił u niego zegarka. Adresat, przeczytawszy list, zobaczył w postscriptum: Przed chwilą znalazł się mój zegarek, więc nie trudź się poszukiwaniem.
Pewnego razu był z wizytą. Gdy miał wychodzić, zaczął padać ulewny deszcz, więc gospodarz zaproponował mu nocleg. Ampere się zgodził. Po kilku minutach gospodarz poszedł sprawdzić, czy wszystko w porządku, ale nigdzie nie mógł gościa znaleźć. Po pewnym czasie ktoś zadzwonił do drzwi. Gospodarz otworzył drzwi i zobaczył Ampere'a.
- A gdzież pan był?!
- W domu, po piżamę
Sir Isaac Newton (1643 - 1727)
Fizyk, astronom i matematyk angielski, twórca mechaniki, podał teorię korpuskularną światła, badał właściwości optyczne, wynalazł teleskop zwierciadlany.
Jak głosi popularna anegdota Newton obserwował w ogrodzie spadające z drzew jabłka i jedno spadło mu na głowę . To stało się dlań podobno bodźcem do odkrycia jednego z najbardziej podstawowych praw rządzących przyrodą - prawa powszechnego ciążenia.O roztargnieniu Newtona jest wiele opowieści. Oto pewnego razu, wracając konno do domu z Grantham, chciał ulżyć zwierzęciu, zsiadł więc z niego, by wejść pieszo na strome wzniesienie. Zatopiony w rozmyślaniach nie zauważył jednak, że koń wysunął z uzdy łeb i pobiegł na pobliską łąkę; dopiero kiedy na szczycie odwrócił się, aby znów dosiąść wierzchowca, okazało się, że trzyma w ręku tylko pustą uzdę.
Pewnego razu Newton zaprosił na obiad przyjaciela, ale zapomniał o tym uprzedzić służbę. Gdy gość się zjawił, zobaczył na stole jedno nakrycie, a stwierdziwszy, że Newton akurat dokonuje obliczeń, zjadł obiad i nie chcąc przeszkadzać wyszedł.
- To dziwne - rzekł uczony skończywszy pracę - gdyby nie dowody rzeczowe, które stoją na stole, mógłbym sądzić, że nie jadłem dziś obiadu.
Podczas egzaminu Newton zadał pewnemu studentowi pytanie:- Proszę mi powiedzieć, dlaczego Ziemia się obraca?
Stremowany młodzieniec po długim namyśle wyjąkał:
- Ja... ja wiedziałem, panie profesorze, ale zapomniałem i nie mogę sobie wcale przypomnieć.
- Nieszczęsny człowieku! - zawołał wielki uczony - na całym świecie pan jeden wiedział dlaczego Ziemia się obraca i właśnie pan musiał zapomnieć.
Zapytano raz Newtona, czy dużo czasu zajęło mu sformułowanie odkrytych przez niego praw. Uczony odpowiedział:
- Odkryte przeze mnie prawa są bardzo proste. Formułowałem je szybko, ale przedtem bardzo długo myślałem
W młodości Newton lubił wino i piwo, a także według niektórych przekazów od czasu do czasu palił fajkę. W miarę upływu lat ograniczał się do niewielkiej ilości wina, tylko przy posiłkach. Jak każdy stary kawaler, z wiekiem zaczął wykazywać przesadną troskę o zdrowie i odżywiał się produktami, które miały mu je zapewnić. Na przykład na śniadanie spożywał tylko trochę chleba z masłem i popijał lekko osłodzony wywar ze skórki pomarańczy, co miało "rozcieńczać flegmę".
Newton znany był z bardzo trudnego charakteru, a jego kłótnie z innymi uczonymi o pierwszeństwo w odkryciach nie były dobrym przykładem dla potomnych. O stopniu jego zainteresowania sprawami pozanaukowymi ma świadczyć anegdota, że jako członek brytyjskiej Izby Lordów raz tylko zabrał głos, prosząc o otwarcie okna.
Robert Hooke (1635 - 1703)
Fizyk angielski, jest autorem podstawowego prawa teorii sprężystości zwanego dziś prawem Hooke'a, przypisuje mu się wiele odkryć i wynalazków; między innymi teleskopu zwierciadlanego, sprężyny spiralnej do napędu zegarków, poziomnicy, systemu telegrafu. Odkrył Wielką Czerwoną Plamę na Jowiszu, a także komórki roślinne.
Hooke prowadził nieustanne spory o pierwszeństwo odkryć, między innymi z Newtonem o odkrycie rozszczepienia białego światła na barwy oraz prawa ciążenia. Obaj uczeni całe życie darzyli siebie wzajemną niechęcią przechodzącą w otwartą wrogość. Hooke uważał, iż został okradziony z odkrycia prawa ciążenia. Był sekretarzem Towarzystwa Królewskiego w Londynie. Każdego tygodnia wykonywał i przedstawiał na posiedzeniach towarzystwa nowe eksperymenty. W roku 1687 ukazały się "Principia" Newtona i zmarła jego bratanica, którą Hooke wychowywał i która była wielką namiętnością starzejącego się i niezbyt pociągającego fizycznie uczonego. Stał się odtąd mniej czynny, bardziej melancholijny i cyniczny. Umarł bezpotomnie, pozostawiając żelazną skrzynię wypełnioną złotem.
Po śmierci rywala Newton został przewodniczącym towarzystwa i jak głosi plotka kazał zniszczyć wszystkie portrety Hooke'a. Do dziś nie zachował się żaden portret Roberta Hooke'a. Pozostały jedynie szkice pośmiertne. Na fotografii obok znajduje się rysunek Rachel Chapman z Uniwersytetu w Oxfordzie stworzony na podstawie relacji jego bliskich przyjaciół. Zachowane opisy fizjognomii Hooke'a są dość ogólne, natomiast wszyscy się zgadzają, że był ułomny i pokrzywiony - skąd pewnie brała się część jego niezbyt przyjaznego ludziom charakteru.Sokrates (469 - 399 p.n.e.)
Grecki filozof, pierwszy zastosował rozumowanie indukcyjne, ustalił warunki metodologiczne definicji, twierdził, że istnieje powszechna i obiektywna prawda
Niektórzy nie mogą powstrzymać się od udzielania ciągłych pouczeń i reprymend. Jedną z najbardziej znanych postaci była Ksantypa, żona sławnego filozofa Sokratesa. Ponieważ Sokrates znany był ze swej szlachetności, żył w wielkim niedostatku, ucząc za darmo. Podobno także nie spełniał wobec młodej żony swoich obowiązków małżeńskich. Ksantypa wciąż karała go za takie postępowanie, wygłaszając złośliwe komentarze, a nawet wylewając mężowi pomyje na głowę. Toteż gdy pewnego dnia do Sokratesa przyszedł młody człowiek, pytając, czy ma się żenić? Filozof odpowiedział: "Cokolwiek uczynisz, będziesz potem żałował". Pewien młody człowiek udał się ze swojej wioski w daleką drogę do Aten po radę do Sokratesa. Spotkał go niedaleko miasta, gdzie zadał mu pytanie:
- Mistrzu, co mam zrobić abym stał się mądry.
Na to Sokrates dał mu tylko znak, aby poszedł za nim. Szli tak jakiś czas górską ścieżką, aż doszli do jeziora. Sokrates nie zatrzymując się wszedł do niego aż po szyję, młody człowiek zaskoczony, wszedł za nim. Nagle Sokrates chwycił go za kark i zanurzył jego głowę pod powierzchnię wody. Młody człowiek myśląc, że żartuje nic nie robił, jednak szybko zaczęło mu brakować powietrza i zaczął się wyrywać, lecz mimo, że próbował z całych sił nie mógł tego zrobić, powietrze zaczęło mu się już dostawać do płuc i myślał, że już po nim. W tym momencie Sokrates puścił jego głowę, a młody człowiek łapczywie zaczął chłonąć powietrze, którego tak bardzo mu brakowało. Sokrates widząc to powiedział:
- Jeśli będziesz pragnął mądrości tak jak tego powietrza, nic cię nie powstrzyma.
Archimedes (ok 287 - ok 212 p.n.e.)
Fizyk , matematyk i wynalazca grecki, jeden z najwybitniejszych uczonych w starożytności

Jak głosi legenda, król Syrakuz polecił Archimedesowi sprawdzenie uczciwości złotnika, który wykonał dla niego koronę. Wprawdzie ciężar korony był równy ciężarowi dostarczonego złotnikowi złota, król jednak podejrzewał, że złotnik go oszukał i wykonał koronę ze stopu złota i innego, tańszego metalu. Archimedes długo rozmyślał nad tym problemem, aż znalazł jego rozwiązanie, kąpiąc się w wannie. Jak głosi dalej legenda, uradowany Archimedes wyskoczył z wanny i nagi biegał po ulicach rodzinnych Syrakuz, krzycząc: "eureka, eureka ...", co w języku greckim znaczy: "odkryłem, odkryłem ...".
Lord Ernest Rutherford (1871 - 1937)
Fizyk angielski, dostał w 1908 roku Nagrodę Nobla z chemii za badania rozpadu promieniotwórczego pierwiastków, odkrywca protonu i jądra atomowego, opracował jądrowy model budowy atomu.
Rutherford uważał, że dobry badacz musi umieć szybko oceniać rzędy wielkości różnych wielkości fizycznych. Jednym z jego ulubionych pytań na ustnych egzaminach było pytanie, ile wynosi indukcyjność obrączki ślubnej? Był zadowolony, jeśli student odpowiadał, że indukcyjność jest rzędu średnicy obrączki, czyli około centymetra (uwaga: chodzi o rzadko dziś używany układ Gaussa). Pewnego razu, kiedy Rutherford zadał ponownie swoje ulubione pytanie, egzaminowany student odpowiedział bez namysłu:- Indukcyjność wynosi 654,3 - panie profesorze.
Zupełnie zaskoczony Rutherford zapytał:
- Ach tak, a jakich jednostek pan używa?
- Używam, oczywiście, jednostek umownych - odpowiedział student.
Jeden ze studentów często aż do wieczora pracował w uczelnianym laboratorium fizycznym. Rutherford zauważył wysiłki swojego podopiecznego i pewnego wieczora zapytał:
- Co pan robi w ciągu dnia?
- Także pracuję - dumnie odpowiedział student, pewny, że za chwilę zostanie pochwalony.
- A kiedy, do diabła, pan myśli!? - wykrzyknął zdenerwowany Rutherford.
Rutherford demonstrował kiedyś słuchaczom rozpad radu. Ekran raz świecił, raz ciemniał. Rutherford objaśniał:
- Teraz panowie widzą, że nic nie widać. A dlaczego nic nie widać, to zaraz panowie zobaczą.
Rutherford szczycący się swymi umiejętnościami fizycznymi i patrzący z góry na chemików, ku swemu wielkiemu zdziwieniu dowiedział się ,że przyznano mu nagrodę Nobla w dziedzinie ... chemii. Powiedział wtedy, ze choć był świadkiem wielu przemian, to jeszcze nigdy nie obserwował tak szybkiej zmiany jak jego przemiana z fizyka na chemika.
Joseph Henry (1797 - 1878)
Fizyk amerykański, z zawodu zegarmistrz, badał oddziaływania elektromagnetyczne i odkrył prawa indukcji (niezależnie od M. Faradaya) i zjawisko samoindukcji, od jego nazwiska pochodzi jednostka indukcyjności - henr.
Pewnego dnia Joseph Henry próbował schwytać swego królika, który schował się w szczelinie w ścianie miejscowego kościoła. Chłopiec wślizgnął się tam i zauważył w podłodze następną szczelinę. Dostał się przez nią do
pomieszczenia, które okazało się miejską biblioteką.
Smak niezwykłej przygody sprawił, że pierwsza otworzona tam książka wydała mu się bardzo ciekawa. Zaczął ją
czytać, a potem zabrał się do innych, korzystając przy kolejnych wizytach ze swego sekretnego wejścia. Wkrótce
dzięki lekturom bardzo rozwinął swoje zainteresowania
i stal się zupełnie innym człowiekiem.Naukami ścisłymi zainteresował się również przez przypadek Jeden z pensjonariuszy matki, która wynajmowała pokoje przez przeoczenie zostawił tam książkę, która była popularnym wykładem z astronomii, chemii i fizyki. Henry zaczął ją przeglądać i otworzył się przed nim nowy, dotychczas nieznany świat przyrody. W 1819 roku został wieczorowym studentem chemii w Albany Academy.
W 1823 roku Anglik William Sturgeon skonstruował pierwszy, jeszcze bardzo nieefektywny, elektromagnes. Henry szybko wpadł na pomysł znacznego ulepszenia tego przyrządu. Zastosował drut izolowany, dzięki czemu mógł nawijać na rdzeń wiele zwojów jeden na drugi, bez obawy o przebicie między nimi. W tym czasie drutu izolowanego nie można było kupić w sklepie, więc Henry musiał go sam zrobić. Podobno jako izolacji używał jedwabiu z bielizny swej żony.
Michael Faraday (1791 - 1867)
Angielski fizyk i chemik, skroplił szereg gazów (chlor, dwutlenek węgla, amoniak), odkrył prawa elektrolizy oraz zjawisko indukcji elektromagnetycznej i ustalił jej prawa, odkrył zjawisko diamagnetyzmu i paramagnetyzmu.
Faraday był synem kowala i aby pomóc rodzinie, musiał przerwać naukę i wstąpić do terminu introligatora. Dużo sam czytał i uczęszczał na odczyty naukowe. Biorąc udział w odczycie chemika Davy'ego (między innymi otrzymał bar, magnez, potas, sód, stront, chlor, stwierdził znieczulające działanie podtlenku azotu, odkrył łuk elektryczny i skonstruował bezpieczną lampę górniczą) poprosił go o przyjęcie do pracy w laboratorium. Faraday pomagał chemikowi w pracowni, sprzątał, zmywał naczynia i pomagał w pracach domowych żony. Oprócz tego samodzielnie cały czas poświęcał w pracowni robiąc eksperymenty. Po latach kiedy dokonania Fardaya zostały docenione, Davy choć sam miał dużo osiągnięć, często żartobliwie mówił, że jego Davy'ego największym odkryciem było odkrycie Faradaya.Życie Faradaya było przykładem oddania się nauce. Dzieliło się ono prawie bez reszty pomiędzy mieszkaniem na górze budynku, a laboratorium umieszczone na dole. Był to prawdziwy tytan pracy. Aby zwiększyć ilość czasu na pracę naukową kolejno rezygnował z innych czynności. Najpierw zrzekł się wszystkich zaproszeń na uroczyste przyjęcia i przestał wykonywać ekspertyzy. Następnie przestał wykonywać zlecane mu służbowo analizy chemiczne, zrzekł się swoich obowiązków w prezydium Instytutu Królewskiego. W końcu postanowił nie przyjmować nikogo przez trzy dni w tygodniu i zawiesił odczyty dla dzieci i cotygodniowe odczyty piątkowe.
Kiedy laboratorium Faradaya odwiedził minister skarbu, zapytał:
- Jaką korzyść z pana badań będzie miała ludzkość.
Faraday odpowiedział:
- Trudno to ocenić, ale jestem pewien, iż pan z tego będzie pobierał podatki.
Tak też się stało. Odkrycie zjawiska indukcji elektromagnetycznej przyczyniło się przecież do wynalezienia prądnicy.